Rajd letni 2009
Video1

Majówka 2009
Video2

Poręba 2010
Video3

Newsletter

E-mail:

Jeff Sanders i styl starokalifornijski

Autor: Maja Fajkowska
Dodano: 20.03.2012 00:01

Kiedy w pewien piątek wieczorem rozpoczął się kurs w Starych Żukowicach, w stajni Furioso teorią, którą przedstawiał Jeff, nie spodziewałam się, że tak wiele zrozumiem i nauczę się w zaledwie jeden weekend. Zapisując się na kurs, nie za bardzo wiedziałam czego oczekiwać. Dlatego nie oczekiwałam niczego (czasami lepiej oczekiwać mniej, żeby potem dostać więcej J ). Nie wiedziałam też czym różni się sposób jazdy i pracy z końmi Jeffa od innych jeźdzców westowych.

Styl w jakim jeździ Jeff nazywa sie staroklifornijskim (więcej można poczytać na oryginalnej stronie modern vaqueros http://www.modernvaquero.com/). Wywodzi się z Europy, to Hiszpanie ‘zawieźli’ go do Stanów Zjednoczonych, a sami stworzyli go w czasach wojen. ‘Zręczne’ konie były im potrzebne do tego, by wygrywać. Styl ten najsilniej przyjął się w Kaliforni, głównie ze względu na dobre warunki klimatyczne oraz usposobienie mieszkańców czyli fakt, iż można było spokojnie, bez pośpiechu przygotowywać sobie konia idealnego.

 

Jaka jest różncia między cowboyem a vaquero?

Cowboy na przykład będzie uznany za dobrego jeźdzcę, jeśli wysiedzi w siodle na młodym, nieujeżdzonym, brykającym koniu. Vaquero z kolei przygotowanie konia rozpocznie od pracy z ziemi. Oznaką dobrego jeźdźcy vaquero będzie takie przygotowanie konia, żeby w czasie ujeżdżania ani raz nie bryknął. I jeszcze jedna znacząca różnica między nimi – cowboye używają koni do pracy z krowami, a vaquero używają krów do pracy z koniem.


Co jest ważne?

Nieustanne powtarzanie tych samych ćwiczeń, przy czym należy za każdym razem wymagać i oczekiwać tego samego. Vaqueros określają to mianem spójności.

Czas i cieprliwość. Konia należy uczyć „poco a poco”, gdyż potrzebuje on czasu na przyswojenie tego, co nowe, czego się od niego wymaga.  Nie wolno go zmuszać, bo może to nawet cofnąć proces uczenia. Dyscyplina jest bardzo ważna, ale nie wolno przesadzić.

 

Discipline is crucial to making a good horse but excess can easily ruin what progress has already made

 

Komunikowanie się z koniem jest niezwykle trudne, a vaquero posiedli łatwość ‘myślenia jak koń’, dlatego łatwo im jest przekazać koniom czego od nich oczekują i zrozumieć czemu danej czynności nie chcą wykonać. Mają oni ogromne doświadczenie oraz umiejętności przekazywane z pokolenia na pokolenie. Im mniejsza będzia strefa nie rozumienia zachowań konia, tym lepiej będzie się nam z nim pracowało(i celowo określiłam to mianem mniejszej strefy nie rozumienia, a nie lepszym rozumieniem konia, ponieważ my, współcześni posiadacze koni, nie spędzamy z nimi tyle czasu, ile vaqueos; często nawet nie spędzamy z nimi tyle czasu, ile na przykład personel stajni!).

 

Tak w ogromnym skrócie przedstawia sie charakterystyka starokalifornijskiego stylu jazdy. 

 

 Jeff Sanders, jako jeden z przedstawicieli tego stylu jazdy, pojawił się w Polsce pierwszy raz we wrześniu 2011 na zaproszenie Towarzystwa  Jeździectwa Naturalnego. Następnie w skład jego trasy wchodziły m. innymi Czechy oraz Niemcy. Urodził się w rodzinie z tradycjami jeździeckimi, zarówno jego matka jak i ojciec zdobywali pierwsze miejsca na zawodach w Ameryce. Sam Jeff w wieku zaledwie 6 lat startował w zawodach reiningowych. W wieku 12 lat zarabiał już pierwsze pieniadze, trenując konie i zwyciężał w konkursach w przeróżnych dziedzinach (bo jak twierdzi dobrze przygotowany koń powinien być wszechstronny – bezpieczny i gotowy do pokonywania przeszkód w terenie, świetnie reagujący na najdrobniejsze sygnały), takich jak calf roping, western pleasure, reining i wielu innych. Po ukończeniu szkoły średniej często brał udział w zawodach jako sędzia oraz sam trenował jeźdzców.

Wieloletnie doświadczenie pomogło mu opracować doskonały materiał szkoleniowy. Od wielu lat prowadzi kliniki w Ameryce, a od pewnego czas słynny stał się także w Europie (program najbliższych szkoleń dostępny jest na stronie http://www.modernvaquero.com/).

 

Z własnego doświadczenia powiem, że Jeff zrobił na mnie ogromne wrażenie. Pomógł mi rozwiązać wiele problemów i otworzył oczy na różne sprawy. Co więcej, po kursie, który trwał dwa i pół dnia (2 dni w siodle, jeden wieczór teorii) Jeff przyjechał do naszej stajni, żeby udzielić chętnym prywatnych lekcji.
 Niesamowite wrażenie zrobiło na mnie to, że podczas lekcji nie musiałam w ogóle zadawać pytań – Jeff od razu widział z czym mam(-y) problem i mówił co należy zrobić, żeby temu zapobiec. Był całkowicie skoncentrowany na mnie i moim koniu.

To, czego nauczył mnie Jeff spisałam (bardzo ogólnie) na moim blogu, znajdują się tam jego porady i ćwiczenia. Na blogu są też nagrania z lekcji, której mi udzielił. Zapraszam:

http://junali.blogspot.com/

W razie pytań bądź niejasności, pytajcie, postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości tak, żebym nie tylko ja mogła skorzystać z wiedzy Jeffa.

 

Autor: Maja Fajkowska

Zdjęcia: Natalia Szczęch

 



Dodaj nowy komenatrz







* Zawartość tego pola nie będzie publicznie dostępna





Kopia__mg_6963_thumb150fixed
Kopia__mg_7254_thumb150fixed