Rajd letni 2009
Video1

Majówka 2009
Video2

Poręba 2010
Video3

Newsletter

E-mail:

Łykawość – choroba współczesnego konia

Autor: Maja Fajkowska
Dodano: 09.04.2010 23:43


Łykanie z oparciem – koń połyka powietrze opierając się zębami o różne przedmioty, wygina szyję, można usłyszeć odgłos bekania.
Łykanie bez oparcia – koń łyka powietrze bez opierania się zębami.


Zaczniemy od obalenia mitu – łykawość, to nie nałóg. To fizjologiczna potrzeba!
Dzikie konie, podobnie jak te, które hodowane są w warunkach naturalnych, nie cierpią na łykawość. Ograniczenie ruchu, kontaktów z innymi końmi, a także ograniczenie koniowi paszy objętościowej, przy jednoczesnym zwiększeniu spożywanej paszy treściwej, wywołuje często nadkwasotę w żołądku. Ponadto konie na wolności na żywieniu spędzały średnio 16 godzin na dobę, współcześnie karmienie trwa zaledwie parę godzin.
Koń łykając usiłuje pobudzić produkcję śliny, gdyż nie ma naturalnego odruchu ‘ślinienia się’ jak człowiek czy pies. Nie ma jednak nadal pewności, czy zabiegi te faktycznie zwiększają produkcję śliny. Koń produkuję ślinę żując, łykanie jest próbą wywołania tego procesu. Ślina nie tylko pomaga w trawieniu, ale także obniża PH w żołądku.

Kolkowanie a łykanie
Obalona została teza, iż konie łykające często mają powikłania typu choroby morzyskowe. Dlaczego? Ponieważ w ostatnich badaniach udowodniono, iż powietrze połykane nie dostaje się do żołądka. Wraca ono do gardła lub też tkwi w przełyku. Koń jedząc lub pijąc dopiero przepycha powietrze do żołądka

Nadkwasota?
Łykawość jest chorobą na temat której wielu naukowców przeprowadzało i nadal przeprowadza liczne badania.
Niestety żadne z nich nie dają jednoznacznych odpowiedzi. Nie każdy koń łykający ma wrzody, nie każdy wrzodowy koń łyka. Natomiast zaobserwowano, iż obniżanie kwasowości żołądka (za pomocą specjalnego środka lub dodatkow paszowych – na przykład kreda pastewna, magnes czy na przykład lucerna o działaniu zasadowym) wpływa nie tylko na polepszenie stanu zdrowia, ale także na obniżenie intensywności łykania.
Właścicielom koni łykawych pozostaje wypróbowywanie różnych metod i obserwacja ich skuteczności.

Jak niwelować?
Najbezpieczniejsza wydaje się walka ze zbyt wysokim PH w żołądku (o ile łykawość jest wywołana nadkwasotą). Nie jest to ani kosztowna, anie wymagająca zachodu metoda. Najlepiej zabezpieczyć boks tak, aby koń nie miał na czym opierać zębów.
Rozsądne wydaje się także przeprowadzenie gastroskopii i podjęcie się ewenutalnego leczenia.
Do innych metod należy nałożenie klamr na dziąsła, mających na celu wywołanie u konia bólu w momencie, gdy zaczyna łykać (klamre te nie przeszkadzają w jedzeniu). Ten sposób jest jednak zalecany po uprzednim zweryfikowaniu nadkwasowości żołądka.
Najstarszą metodą jest zakładnie łykwaki na szyję (paska z metalowym zakończeniem, sprawiający koniowi ból). Najnowsze badania jednak wykazały, iż jest to metoda nieskuteczna, a koń niepotrzebnie się męczy.
Na stronach internetowych różnych zagranicznych sklepów można odnaleźć kagańce dla koni, uniemożliwiające łykanie.
W niektórych klinikach przeprowadza się nawet operacje polegające na wycinaniu fragmentu mięśnia z szyi, który zbytnio rozwija się właśnie podczas łykania. Lekarze twierdzą, iż skuteczność tego zabiegu wynosi około 70%. Właściciele koni twierdzą jednak inaczej, a taka operacja wiąże się z dwutygodniowym pobytem konia w szpitalu, kuracją antybiotykową i nieprzyjemnym odsączaniem zgromadzonego w szyi płynu. Łykawość powraca nawet po przerwie, działa to na podobnej zasadzie jak brak snu u człowieka – jeśli człowiek się nie wysypia, potrzebuje odespać, podobnie koń, który nie łyka.
Zdecydowana większość wyżej opisanych metod to próby przeciwdziałania skutkom, nie przyczynie, dlatego też żadna z tych metod nie jest skuteczna w stu procentach. Ponadto niebywale trudno jest zabezpieczyć boks tak, by koń nie znalazł sobie choćby fragmenty, który mógłby wykorzystać do łykania. Dlatego być może słuszne było by na tym fragmencie zamontować coś miękkiego, by koń nie niszczył sobie zębów,


Łykawość to choroba. Co gorsza, choroba, na którą nie ma żadnych pewnych odpowiedzi, a co za tym idzie lekarstwa. Nie do końca poznane są jej przyczyny czy konsekwencje, a wszystko to, co wiemy na jej temat, to zaledwie domniemania.
Jedno natomiast jest pewne -bez wątpienia najlepszą metodą na łykanie jest zapewnienie koniowi ruchu (oczywiście o ile koń łyka z podparciem). Bardzo ważne jest ograniczenie koniowi stresu oraz rozluźnienie go. Najlepszą metodą do tego są właśnie naturalne metody pracy z koniem (w tym nie tylko jazda, ale przede wszystkim praca z ziemi), ponieważ poprzez poprawę kondycji fizycznej zwierzęcia podnoszą pewność siebie konia oraz wpływają na ogólne samopoczucie.



Na podstawie: http://www.elapedersen.com/lykawosc.htm oraz innych materiałów


Komentarze


łykawość Arii

Witam. Moja 11letnia klacz łyka odkąd pamietam, mimo że całe życie spędziła w towarzystwie innych koni, spedzając całe dnie na pastwisku.Nie wiem skąd to "Załapała", ale wydaje mi się, że w jej przypadku trudno jest mówic o czynnikach, o których jest mowa w artykule. Pozdrawiam serdecznie.
ola - 10.06.2010 10:05



Dodaj nowy komenatrz







* Zawartość tego pola nie będzie publicznie dostępna





Juna2_thumb150fixed
Juna_thumb150fixed
Juna3_thumb150fixed
Juna5_thumb150fixed
Ykawy_kon_thumb150fixed