Connected Riding
|
Autor: Natalia Szczęch
Dodano: 17.05.2010 09:39 W lecie 2009 roku, po raz pierwszy uczestniczyłam w kursie Connected Riding, który prowadziła Bibi Degn. Brałam w nim udział jako widz, zatem moje wrażenia są troszkę „okrojone”. Jeszcze bardziej zaskoczyły mnie efekty jakie osiągnęłam po kursie. Wystarczyło zmienić niewiele, żeby otrzymać naprawdę dużo ze strony konia. Ten kurs przypomina przede wszystkim o tym, że nasze ciało pracuje cały czas z koniem. Każde przeniesienie ciężaru, kopnięcie, nacisk mają swoje odbicie w tym co robi nasz rumak. Warto przypomnieć sobie, że poza wodzami i łydkami, na konia działa też oddech, kręgosłup, ramiona, szczęka i wiele innych części ciała. W tym roku gościć będziemy jedną z najlepszych instruktorek Connected Riding. Z niecierpliwością czekam na kurs, by móc jeszcze więcej uzyskać, i nadal pomagać mojemu koniowi rozumieć język mojego ciała. Dodaj nowy komenatrz |


